Teraz jest 17 gru 2017, o 09:09

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 lip 2017, o 12:00 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 15:56
Posty: 4585
Recenzja Rollerlbade Urban Knee Pad 2.0
Obrazek

Nic nie trwa wiecznie i dlatego pojawiły się u mnie kolejne, nowe ochraniacze na kolana. Poprzednio miałem świetne USD Gaskets Knee, które były lekkie i wygodne. Niestety przestali je produkować więc przesiadłem się z przymusu na inne.
W między czasie testowałem też Ennui City Gasket, ale okazały się zbyt duże dla mnie do noszenia pod spodnie.
Następnym moim odkryciem były Rollerblade TRS Knee, które doskonale się sprawdzały. Chciałem kupić kolejną nową parę, ale znów okazało się ,że producent zastąpił ten model nowym ochraniaczem.
I znów historia się powtarza.
Rollerblade Urban Knee Pad reprezentują grupę tak zwanych ochraniaczy miękkich. Dla niewtajemniczonych pozwolę sobie wyjaśnić.
Miękki ochraniacz, bez względu czy na kolana czy na łokcie charakteryzuje się całkowicie miękką konstrukcją. Pozbawiony jest plastikowych elementów służących jako ślizgacz przy upadku, a także jako pierwsza bariera pochłaniająca i rozkładająca uderzenie na pozostałe elementy tłumiące ochraniacza.
Z powodu braku twardych elementów tego typu ochraniacz nigdy nie zapewni tak dużej ochrony jak podobny tyle, że wyposażony w plastikowy slider.
Kosztem redukcji plastikowej osłony mamy korzyść w postaci mniejszej wagi, mniejszych gabarytów oraz większej wygody podczas użytkowania, jakże istotnej podczas jazdy po mieście.
Miękki ochraniacz z łatwością zmieścimy pod długimi spodniami (oczywiście jeśli jest odpowiednio zaprojektowany do tego celu).
Dodatkowo pozwoli oszczędzić spodnie przed przetarciem.
A jesienią i zimą służy dodatkowo jako ocieplacz, sam z przyjemnością korzystam z tej funkcji.
Rollerblde Urban Knee z wyglądu może wydawać się na pierwszy rzut oka dość niepozornym ochraniaczem za zbyt wygórowaną cenę, gdzie płacimy za logo.
I w tym miejscu pojawiam się ja, żeby wyprowadzić Was z błędu, a dokładniej odpowiednio zaprezentować ten produkt by rozwiać wszelkie wątpliwości.
Ochraniacze te zakupiłem jakiś miesiąc temu. Na początku nie było okazji do przetestowania, ale pierwsze solidne gleby w nich mam już za sobą więc mogę przystąpić do oceny.
Na początek jednak trochę o samej technologii i wykonaniu Urban Knee.
Rollerblade Urban Knee łączy w sobie kilka ciekawych patentów, z którymi do czynienia maiłem w innych ochraniaczach, ale nigdy jednocześnie.

MATERIAŁY
Z jakich materiałów wykonany jest Urban Knee?

Kevlar
Przedni panel ochraniacza otaczający kolano pokryty jest kevlarem. To materiał syntetyczny o bardzo ciasno powiązanych włóknach przez co jest odporny na zużycie i tarcie, doskonale współgra z pianką znajdującą się pod nim, która za zadanie ma chronić.

Pianka
Pod niepozorną czarną warstwą kevlaru kryje się anatomicznie wyprofilowana wkładka z żółtej pianki pochłaniającej uderzenia. Jej kolor zdradza transparentny fragment materiału z siateczki znajdujący się w górnej części tego ochraniacza. Tego typu pianka to bardzo popularny w ostatnich latach materiał stosowany przez wielu producentów. Występuje pod wieloma zastrzeżonymi nazwami. Możecie kojarzyć takie marki jak 3DO, z pomarańczową pianką stosowaną w wielu markowych ochraniaczach czy markę Poron z materiałem XRD stosowanym w dość popularnych ochraniaczach marki G-Form.
W tym przypadku działanie tłumiącej warstwy jest takie samo jak u wyżej wymienionej konkurencji. Materiał jest mięsisty w dotyku, sprężysty, zwarty ale zarazem miękki i wygodny w użytkowaniu. Doskonale dopasowuje się też do kształtu. Tak naprawdę pianka do działania wkracza w momencie przyjęcia dużego uderzenia punktowego lub na większej powierzchni. Momentalnie twardnieje blokując tym samym energię i nie dopuszcza jej bezpośrednio do oddziaływania na kolano.

Neopren
Pozostała część tego ochraniacza wykonana jest w dużej mierze z neoprenu, który tworzy mankiet wokół nogi. Dla większej wygody mankiet z tyłu posiada wycięcie w miejscu zgięcia kolana. Dla lepszej wentylacji na całej powierzchni materiału znajdują małe otwory w dużym zagęszczeniu mające odprowadzać ciepło i wilgoć.

Silikon
W tym ochraniaczu dla poprawy trzymania zastosowano także silikon. Silikonowy pasek znajduje się w dolnej części ochraniacza z przodu od wewnętrznej strony. Silikon daje spory opór w kontakcie ze skórą i zapobiega zsuwaniu się ochraniaczy podczas jazdy czy upadku.
Od wewnętrznej strony ochraniacze wyłożone są syntetycznym materiałem przypominającym frotte. Materiał jest miękki i przyjmuje wilgoć.
W górnej części znajduje się gumowy pasek z rzepem dający dodatkową stabilizację i trzymanie.


ERGONOMIA JAZDA i UPADKI
Widać, że Rollerblade Urban Knee zaprojektowany jest z głową.
Pianki ukształtowane są w sposób pozwalający na wygodne i pewne użytkowane zaraz po wyjęciu ochraniaczy z opakowania.
Podczas jazdy pinka bardzo mocno przylega do kolana i otacza je całkowicie zajmują 17x11cm (mierzone w rozmiarze M).
Neoprenowy mankiet dobrze otula nogę. Dzięki centralnemu wycięciu daje większą swobodę ruchów podczas jazdy i w ogóle ich nie krępuje.
Wszystkie krawędzie obszyte są taśmą i żaden element czy szew nie powoduje dyskomfortu, gniecenia czy otarć.
Rzep umieszczony w górnej części jest na tyle szeroki (3,5cm), że nie powoduje miejscowego ucisku w górnej części uda.
Ochraniacz poza główną strefą amortyzującą umieszczoną centralnie wyposażony jest w dodatkowe strefy chroniące boki nogi. Są to cztery punkty wyposażone w dodatkowe grubsze i o większej gęstości gąbki znajdujące się po bokach, w górnej i dolnej części. Strefy te mają powierzchnię 3,5x4cm oraz 3,5x6cm osłaniając tym samym znaczną cześć po bokach kolana.
Pierwsze testy pochłaniania energii przez piankę odbyły się na sucho w domu. Był to zwyczajny upadek z wysokości około 50cm na kolana, bezpośrednio na twardą podłogę z płytek ceramicznych.
Pianka rzeczywiście działa. Brak odczuwalnego jakiegokolwiek bólu a nawet dyskomfortu, uczucie trochę takie jakbym rzeczywiście miał ochraniacze, ale na podłodze zamiast płytek była dodatkowa mata tłumiąca z pianki lub poduszka.
Ochraniacze działają dużo lepiej niż poprzednia wersja Rollerblade TRS czy USD Gaskeets. To oczywiste ponieważ w poprzednich ochraniaczach nie stosowano tego typu pianek usztywniających.
Mogę odnieść się tutaj także do ochraniaczy G-Form, które miałem okazję testować. W przypadku G-Formów pianka ma zdecydowanie cieńszą warstwę i uderzenie jest dużo bardziej odczuwalne, nie wiem też czy G-Formy są dedykowane do jazdy na rolkach. W Przypadku ochraniaczy Rollerblejda jest to grubość 1-1,5cm i ta grubość rzeczywiście daje efekty podczas upadków. Przy czym ich rozmiar nadal nie jest olbrzymi i wyglądają dość sensownie pod spodniami. Nie sprawiają też problemów przy ubieraniu ich pod spodnie.
Niefortunnie złożyło się, że po dłuższej przerwie powróciłem do slajdowania jednocześnie obracając i zmieniając koła w rolkach. Przy pierwszym wypadzie zaliczyłem oczywiście kilkanaście upadków zanim przyzwyczaiłem się do nowego ustawienia kół i przypomniałem sobie co i jak mam robić. (Przewaga testera amatora nad profesjonalistą). ;)
Podczas testu w realnych warunkach ochraniacze doskonale się sprawdziły.
Umieszczone pod spodniami, przy upadkach i ślizgach po asfalcie ani odrobinę nie zsunęły się z kolan, czy nie obróciły (Rollerblade TRS zsuwał się i obracał mimo, że również był pod spodniami).
Dodatkowym bonusem były moje przetarte na wylot spodnie na jednym z kolan. Kevlar na jednym z ochraniaczy przeszedł test bojowy sunąc co najmniej metr po asfalcie pod naciskiem kilkudziesięciu kilogramów. W zasadzie zaliczyłem trzy takie ślizgi. Na kevlarze nie zrobiło to jednak żadnego wrażenie, brak jakichkolwiek uszkodzeń mechanicznych, materiał pozostał jak nowy.
Cena.
Urban Knee kosztują 280zł, podobne G-Formy jednak słabiej wyposażone bo bez kevlaru i dodatkowych paneli ochronnych kosztują również 280zł. Z lepszych ochraniaczy na rynku mamy jeszcze markę Ennui z City Gaskets za 350zł, oraz BLVD Knee do wyboru za 220zł.
Jak widać cena trzyma średnią przy tego typu ochraniaczach i bez względu na to jaki model ochraniaczy wybierzecie według mnie nie jest to dużo. Ochraniacze tego typu to nie koła, czy łożyska, na sezon lub jeszcze krótszy czas. Takie ochraniacze posłużą wam 3, 4 sezony, jak nie więcej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 16 wrz 2017, o 17:40 
Offline
Dużo pisze
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2014, o 22:36
Posty: 402
Interesujące, może zamiast nowych PRO TEC Street, te będą następne, muszę za wszelką cenę chronić moje niepełnosprawne kolanko :P dlatego nie zwracałem uwagi na miękkie ochraniacze.

Odnośnie rzepy w stylu, ochronki pod spodniami i wyglądam jak debil ;) bardzo dobrze sprawują się spodnie Helikona, są tak uszyte że moje wielkie skorupiaki, spokojnie mieszczą się w nogawce, pomimo że spodnie nie są szerokie, dodatkowo spodnie mają wszytą "kieszeń" na miękkie ochraniacze, tak że to może być niezła opcja do śmigania.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL