Teraz jest 16 lis 2018, o 23:58

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 8 lut 2012, o 22:39 
Offline
Użytkownik

Dołączył(a): 25 wrz 2011, o 10:07
Posty: 105
Lokalizacja: Gliwice
W tym wątku, jako że tematyka fantastyki wydaje się być dość popularna na naszym forum :), chciałabym polecić absolutny MUST HAVE dla fanów literatury sci-fi i szeroko rozumianej fantastyki:

[align=center]Arkadij i Borys Strugaccy[/align]

Strugaccy praktykowali humor specyficzny, absurdalny, który nie każdemu przypadnie do gustu (żyje jeszcze jeden z braci). Powieści skonstruowane przez tą dwójkę sprawiają wrażenie, jakby autorzy urwali się z jednego z wykreowanych przez siebie światów - czasami trudno uwierzyć, jak daleko w absurd lub fantazję wyobraźnia ludzka jest w stanie zabrnąć... Dla Strugackich rzeczywistość, prawa fizyki i człowiek sam w sobie są stworzone z plastycznej masy, która zniesie najoryginalniejsze manipulacje. To, co najbardziej cenię w ich książkach to zrywanie ze wszelkimi zasadami prawdopodobieństwa przy jednoczesnym zachowaniu przewrotnego realizmu (surrealizm, oniryzm i wiele innych -izmów ;) oraz kreacje bohaterów - wyrazistych, złożonych, czasami zwariowanych do granic możliwości, kiedy indziej karykaturalnie stereotypowych...

Z dłuuugiej listy opowiadań i powieści polecam szczególnie dwa tytuły: "Poniedziałek zaczyna się w sobotę" oraz "Piknik na skraju drogi". Są to prawdopodobnie dwie najpopularniejsze powieści braci S. i, nie powiem, chyba zasłużenie... Są to też jedne z "łatwiejszych" ich dzieł... XD

"Poniedziałek..." to wybuchowa mieszanka nauki i fantastyki. Główny bohater podejmuje pracę w instytucie badającym za pomocą wymyślnych naukowych metod zjawiska czysto magiczne. Podczas lektury przepona boli od śmiechu, wywołanego absurdalnymi sytuacjami i zachowaniami. Po dotarciu do ostatniej strony towarzyszy nam początkowo tylko jedno uczucie: sieczki w głowie (zjawisko typowe dla lektury większości prac braci). Kiedy ochłoniemy, zaczyna docierać do nas bardziej filozoficzno-naukowa wymowa powieści, pobudzająca do przemyśleń na temat istoty czasu i teoretycznych skutków odwrócenia jego biegu. Jednak mimo dość zawiłej pod koniec tematyki ani na chwilę autorzy nie popadają w monotonię i niezrozumiałą naukowość. "Poniedziałek" to również udany pastisz wszelkich baśni i magicznych opowiastek.

Znajomość fabuły "Pikniku..." nie przeszkadza w powracaniu do tej powieści po raz kolejny i kolejny. Dialogi między bohaterami, ich sposoby interakcji to majstersztyk literacki (przy okazji, byłam przerażona, jak beznadziejnie przy polskiej wersji wypada angielskie tłumaczenie, kompletnie pozbawione pikanterii i charakteru). Tytułowy piknik urządzili sobie kosmici... przylatując na Ziemię. To znaczy: przylecieli i odlecieli, nikt ich nie widział, zostawili po sobie jedynie mnóstwo "śmieci", a na terenie, na którym bytowali (Strefa), czycha teraz na ludzi sporo niebezpiecznych pułapek. Red Shoehart jest stalkerem - żyje z niebezpiecznych wypraw do Strefy i przyniesionych stamtąd zdobyczy. Pewnego dnia dostaje zlecenie na wydostanie ze Strefy naprawdę niezwykłego artefaktu...
Obserwując losy bohaterów stajemy się kibicami debaty na temat tego, co w życiu ważne. Brak w tej historii kontrastu czerni i bieli, postaci na pierwszy rzut oka dobrych lub złych. Bohaterowie kierują się różnymi pobudkami, realizując rozmaite cele, a każdy z nich jest obdarzony skomplikowaną i elastyczną psychiką. Powieść urywa się jakby w pół strony, pozostawiając czytelnikowi dopisanie zakończenia, które wcale nie jest jednoznaczne.

Dla odważnych pozostaje jeszcze film inspirowany "Piknikiem..." - "Stalker", ale po czterdziestu minutach poddałam się, nie dałam rady do końca O.O Historia była tak zagmatwana, niezrozumiała i wlokła się w tak zabójczym tempie, że musiałam spasować; można ktoś inny sprosta temu wyzwaniu, kino radzieckie to chyba nie dla mnie rzecz -.-', co innego literatura <3


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 8 lut 2012, o 23:13 
Offline
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lut 2011, o 20:22
Posty: 233
Podjarałaś mnie tym opisem;] Stalkera mam w kolejce do obejrzenia, jeszcze się nie zebrałem, a słyszałem opinię, że to film o menelach trzy godziny gadających na tematy egzystencjalno - filozoficzne. Ten typ akcji ma swoich zwolenników, czego dobrym (choć nie radzieckim) przykładem jest odyseja kosmiczna, czy (już radziecki) solaris. Ten drugi na podstawie Lema oczywiście, ale bez wątpienia długie sceny braku akcji są smaczkiem kinematografii tamtych czasów.
Zabieram się za poszukiwania Strugackich ;)

_________________
rock'n'rollki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 8 lut 2012, o 23:24 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
Tych autorów przeczytałem jedynie "Trudno być bogiem" - też polecam - oraz "Drugi najazd Marsjan" - polecam jeszcze bardziej bo to idealna satyra na obecną sytuację polityczną i społeczną, mimo że napisana dość dawno. Pewne mechanizmy jednak pozostają, niestety, te same.

"Piknik na skraju drogi" to podobno must-have dla fana klimatów post-apo i aż się wstydzę że nie czytałem :(

W tych tematach dość "lekką" ale fajną pozycją, dobrą jako "interwał" między poważniejszymi tytułami, jest "Samotność anioła zagłady" Roberta J. Szmidta. 90% jest wciągające i trzyma poziom nie schodzący nigdy poniżej "wyższych stanów średnich", zakończenie jak to często bywa - przesiąknięte patosem, ale ogólne wrażenia dobre+. Nie każda książka musi być arcydziełem, żeby warto było poświęcić jej czas.

bujak, jak lubisz długie sceny braku akcji w sosie rozmyślań na trudne tematy, polecam film "Moon" z 2009 roku. Niezwykłe dzieło, które w Polsce jakby śmignęło pod radarem.

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 8 lut 2012, o 23:36 
Offline
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 maja 2011, o 10:21
Posty: 237
Ja czytałem tylko "Piknik..." i również polecam jak najbardziej.
I podpisuję się też pod Moon, choć nie gustuję specjalnie w takich klimatach, to jest kilka produkcji, które mnie ujęły, m.in. właśnie ten. Z tego co kojarzę to mieli go puszczać w naszych kinach jakiś rok po premierze, ale czy do tego w końcu doszło to nie mam bladego pojęcia.

_________________
twice the fun; double the toruble


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 8 lut 2012, o 23:43 
Offline
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lut 2011, o 20:22
Posty: 233
Nie koniecznie gustuję, tylko taki charakter tego kina. A Moon, co dziwne, widziałem;]

_________________
rock'n'rollki


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 8 lut 2012, o 23:44 
Offline
Stały bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 11:59
Posty: 2152
W istocie przedziwne milordzie.

_________________
Fuck trendy, faulty complexity, get working, proven simplicity. Ride Rollerblade skates - Fusions or Twisters.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 9 lut 2012, o 00:00 
Offline
Użytkownik

Dołączył(a): 25 wrz 2011, o 10:07
Posty: 105
Lokalizacja: Gliwice
Co do Solaris, to ani książka, ani film mi zbytnio nie podeszły, chociaż książkę czytałam dość dawno i prawdę mówiąc nic z niej nie pamiętam :P

Ze Strugackich zmęczyłam jeszcze "Poszukiwanie przeznaczenia albo 27 twierdzenie etyki" (ciężkie i niezrozumiałe ale interesujące) i "ślimaka na zboczu", który był już totalnie pokręcony, a którym jeden znajomy się z kolei zachwyca, więc to pewnie kwestia upodobań. "Piknik" jest może nie tyle "post-apo", bo żadna apokalipsa się tam nie dzieje, co klimat jest bardzo w tym stylu, mam na myśli realia życia bohaterów i panującą w książce atmosferę. Słyszałam, że "Trudno być bogiem" jest fajne, chyba się w końcu za to wezmę.

Szmidta nie znam w ogóle, ale może po niego sięgnę :) Podobnie nie słyszałam o Moon, przy czym film ten chyba by mnie nie porwał, kino wolę raczej dynamiczne ;)

Lema mogę polecić stanowczo "Kongres Futurologiczny" - doskonale się wpisuje w powyższe absurdalne zestawienie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL